
Kłótnie występują w każdym związku. A raczej… powinny. Żadna skrajność nie jest dobra – niedobrze, jeśli kłótni nie ma wcale i niedobrze, jeśli kłótnie występują często i są coraz bardziej emocjonalne.
Nie ma dwóch osób o identycznych poglądach, potrzebach i wartościach. Nie ma możliwości, żeby zgadzać się ze sobą zawsze. Stąd są kłótnie. Co więcej, jeśli się kłócimy, to znaczy, że relacja nie jest nam obojętna. Próbujemy wtedy dojść do porozumienia, do poszerzenia lub zaktualizowania swojej wiedzy na temat naszego partnera. W końcu ludzie się zmieniają i spory są możliwością dowiedzenia się czego pragnie druga strona, jakie ma potrzeby i granice. Tego samego dowiadujemy się również o sobie. Jeśli partner staje się nam obojętny, wtedy nie zależy nam, by coś przedyskutować i wyjaśnić, nie podejmujemy więc tematu. Wtedy najczęściej też nie ma kłótni.
Warto mieć na uwadze, że kłótnia nie jest jedynie wtedy, gdy podnosimy na siebie głos lub emocje przejmują nad nami kontrolę. W języku angielskim kłótnia to „argument” i ja właśnie tak ją rozumiem, czyli jako wymianę między sobą argumentów i zdań, kiedy nie zgadzamy się ze sobą w jakiejś kwestii. Niemniej kłócenie się najczęściej kojarzy się nam z czymś bardzo nieprzyjemnym i za wszelką cenę chcemy tego unikać. Jest w tym jednak pewne zagrożenie.
Gdy nie ma kłótni w związku jest bardzo prawdopodobne, że któreś z partnerów nie ujawnia swoich prawdziwych potrzeb. Z obawy przed wystąpieniem nieporozumienia, zgadza się na wszystko i ze wszystkim, co druga osoba mówi. Poświęca siebie dla „dobra” związku. Takie układy mogą trwać nawet latami, dopóki tej osobie nie zrobi się „ciasno” w relacji i nie zechce wyrażać i realizować swoich potrzeb.
Kłótnia nie musi oznaczać zachwiania równowagi czy bezpieczeństwa relacji. Warto pamiętać, by kłótnia była drogą do rozwiązania satysfakcjonującego obie strony i by grać ze sobą do jednej bramki, zamiast walczyć. Skupiaj się na tym, co chcesz, by wyniknęło z kłótni i opisuj fakty, konkretne zachowania i Twoje emocje, a nie to, co Ci się wydaje – czyli nie interpretuj zachowania partnera oraz nie oczerniaj go. Zwróć uwagę rownież na swoje emocje. Jeśli czujesz, że za dużo jest w Tobie złości i trudno Ci się skupić na konkretach, daj sobie czas na uspokojenie się. Niezwykle pomocny może być wtedy oddech albo po prostu wyjście na chwilę (oczywiście poinformuj najpierw swojego partnera, że potrzebujesz chwili dla siebie i niedługo wrócicie do rozmowy).
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat tego, jak się kłócić, by znajdować wspólne rozwiązanie lub jak lepiej się ze sobą komunikować, odsyłam Cię do mojego e-booka „Komunikuj się lepiej ze swoim partnerem (i nie tylko z nim).”